Przejdź do głównej zawartości

Motywacja- jak to z nią właściwie jest?

Hej! 

Pewnie nie raz słyszałyście stwierdzenie "od poniedziałku zabieram się za..." i nieważne czy to miałaby być dieta, siłownia czy oszczędzanie na wymarzone wakacje- po 3 dniach wasze plany odpłynęły gdzieś daleko. Jestem pewna, że sama spotkałaś się z taką sytuacją! 

Jak to jest z tą motywacją? Skąd ją czerpać? No właśnie! 
Wszystko zależy od celu. Brzmi banalnie, co? 

Zacznijmy od początku. Każdy ma jakieś marzenie- najbliższą mi tematyką jest kwestia modelowania ciała przez kobiety. 

Zbliżają się wakacje, na sali fitness pojawia się coraz więcej kobiet. 
Niektóre po 3 zajęciach znikają, dlaczego? 
Powodów może być kilka- za trudne zajęcia na początek, instruktor za dużo/za mało mówi, za chuda dziewczyna ćwicząca obok i właściwie można by tak było wymieniać w nieskończoność. 
Na każdej drodze mamy przeszkody (dosłownie na każdej!). Jedziecie samochodem i nagle musicie zmniejszyć prędkość z powodu chociażby progu zwalniającego! Ale czy przez to chwilowe zwolnienie nie wsiadacie już nigdy więcej do samochodu? No pewnie, że nie! 
To dlaczego kiedy zaczynasz ćwiczyć to nagle przestajesz z powodu Pani, która patrzyła się na Ciebie kiedy robiłaś przysiad na zajęciach? 
Ludzie z natury są lekko ciekawscy (a laski zwłaszcza :P). 
Dobra, bez zbędnego gadania, od czego powinno się zacząć? 
Od planu! 
1. Wyznacz sobie cel 
2. Zrealizuj go! 

Brzmi banalnie, lecz w praktyce niestety po drodze napotkamy się na wiele przeszkód. Niestety musimy je uwzględnić w naszym planie. 
Jeśli chcesz zacząć zdrowo jeść nie możesz przejść z jedzenia słodyczy 3 razy dziennie, fast-food'ów 4 razy w tygodniu i picia litra coli na sałatki i owsianki. Znaczy możesz, ale jestem prawie pewna, że zakończy się to niepowodzeniem. Ewentualnie rozstrojem żołądka :P. 
Zacznij od początku, wyrzuć wszystkie słodycze z codziennej diety i zacznij pić więcej wody. Po tygodniu zrezygnuj zupełnie z coli na rzecz 2-3l wody. Kiedy to wszystko Ci się uda, zacznij patrzeć na to co jesz. Jedz więcej warzyw niesko-węglowodanowych, jedz regularne, mniejsze posiłki. Kiedy wreszcie Twoje jedzenie będzie "czyste" poproś kogoś lub sama spróbuj wyliczyć kaloryczność! 
Krok po kroku- nie od razu Rzym zbudowali :P 

A co jeśli zniechęciłam się po pierwszych zajęciach fitness?
Pewnie w waszej głowie rodzi się takie pytanie, co moim zdaniem jest jednym z najgorszych z możliwych! Obecnie na samym rynku fitness możemy znaleźć 367856328 różnych rodzajów ćwiczeń. Od wyciszających przez te o umiarkowanym wysiłku aż po te na których wypluwamy płuca z przemęczenia :P A jeżeli przetestowałaś już wszystkie możliwe oferowane na rynku i nadal nic Ci nie pasuje (w co nie wierzę) masz milion innych możliwości ruchu! Właśnie zawitała do nas piękna pogoda. Weź wygodnie buty zacznij biegać, jeździj na rolkach, rowerze- chyba nie muszę Ci o tym mówić! 

Tak więcej moje zdanie na ten temat już znasz, a co z tym zrobisz zależy tylko od Ciebie. 

Trzymam mocno kciuki, 
K. 

Komentarze